Nieprawidłowy login!

Pokaż Brak hasła!

PRZYPOMNIJ HASŁO

Nieprawidłowe imię!

Nieprawidłowe nazwisko!

Nieprawidłowy nr tel.!

Nieprawidłowy adres e-mail!

Nieprawidłowy login!

Login może się składać wyłącznie z małych liter, cyfr oraz następujących znaków dodatkowych: _ (podkreślnik), . (kropka) @ (at). Nie należy stosować liter z polskimi znaki diakrytycznymi, spacji oraz innych znaków spoza ww listy.

Brak hasła!

Brak hasła!

  • Rejestracja w systemie CUDDRUK jest niezbędnym warunkiem wstępnym w celu złożenia zamówienia, a pozyskane w jej wyniku dane osobowe będą wykorzystane wyłącznie w celach związanych z realizacją zleceń, w tym dla kontaktów handlowych.
  • Dzięki rejestracji istnieje także możliwość (po wyrażeniu osobnej zgody) na otrzymywanie ofert Last minute oraz Newslettera.
  • Rejestracja w systemie CUDDRUK oznacza akceptację regulaminu portalu
  • Klientem portalu cuddruk może zostać wyłącznie osoba prawna, osoba fizyczna, o ile prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową lub jednostka organizacyjna nie posiadające osobowości prawnej, której odrębne przepisy nadają prawo do nabywania we własnym imieniu praw i zaciągania zobowiązań. Dokonywanie za pośrednictwem Portalu czynności prawnych przez osobę nie spełniającą powyższego warunku będzie obciążało wyłącznie tę osobę.

Nieprawidłowy login!

Nieprawidłowy adres e-mail!

Aby wygenerować nowe hasło do swojego konta, należy wpisać login oraz adres e-mail podany podczas rejestracji. Po wpisaniu prawidłowych danych, otrzymasz wiadomość e-mail zawierającą dalsze instrukcje postępowania.

Close

Czy korekta i redak­cja są konieczne?

 

Poprzedni odci­nek naszego cyklu poświę­co­nego self-publishingowi, zakoń­czy­li­śmy spe­cy­fi­ka­cją głów­nych dzia­łań, jakie wcho­dzą w skład pro­cesu wydaw­ni­czego. Wszyst­kie one zostały objęte naszym pro­jek­tem „Wydaj­TO­Sam”, który niebawem zaoferujemy naszym klientom. Kie­ru­jemy go do wszyst­kich auto­rów, któ­rzy noszą się z zamia­rem wyda­nia swo­jego dzieła w postaci publi­ka­cji książkowej. Dzi­siaj omó­wimy pierw­szy etap każ­dego pro­cesu wydaw­ni­czego, jakim jest (a przy­naj­mniej powinna być) korekta języ­kowa i redak­cja sty­li­styczna.

     Nie bez kozery artykuł ten ma formą zapytania, gdyż wery­fi­ku­jąc przez lata pliki pro­duk­cyjne, odno­szę cza­sem wra­że­nie, iż temat dodat­ko­wej korekty i redak­cji sty­li­stycz­nej nie wydaje się dla wielu rze­czą istotną. Wycho­dzą oni być może z zało­że­nia, iż każdy popu­larny edy­tor tek­stu posiada auto­ma­tyczne spraw­dza­nie tek­stu i już w trak­cie pisa­nia wyła­puje co trzeba, więc ich tek­sty są wolne od błę­dów, zaraz po posta­wie­niu ostat­niej kropki.

     Otóż nic bar­dziej myl­nego. Fak­tem jest, iż dzięki coraz lepiej dzia­ła­ją­cym auto­ma­tycz­nym sys­te­mom spraw­dza­nia pisowni, liczba typo­wych błę­dów orto­gra­ficz­nych w tek­stach wyraź­nie zma­lała. Potwier­dzają to, zarówno moje obser­wa­cje, jak i opi­nie osób zaj­mu­ją­cych się zawo­dowo korektą.

     Ale błędy orto­gra­ficzne to zale­d­wie uła­mek pro­blemu. Tek­sty prze­zna­czone do druku winny być pod­dane peł­nej korek­cie języ­ko­wej i peł­nej redak­cji sty­li­stycz­nej. Oprócz nagmin­nie popeł­nia­nych błę­dów inter­punk­cyj­nych, trzeba spraw­dzić sty­li­stykę, gra­ma­tykę, flek­sję, war­stwę logiczną i lek­sy­kalną. Cho­dzi więc o kom­plek­sowe przy­go­to­wa­nie języ­kowe mate­riału do druku, a pod lupą redak­tora zna­leźć się winna cała struk­tura i kon­struk­cja dzieła.

     Ele­menty pracy korek­tora prze­pla­tają się tutaj z pra­cami redak­tor­skimi, dla­tego też we współ­cze­snych sys­te­mach pracy redak­cyj­nej nad tek­stem, coraz czę­ściej sto­suje się zasadę wyko­ny­wa­nia korekty i redak­cji, jako jedną usługę. Nie ozna­cza to oczy­wi­ście, iż jedna osoba robi wszystko jed­no­cze­śnie. Zazwy­czaj zespoły tym się zaj­mu­jące, roz­dzie­lają te czyn­no­ści. Jed­nak autor zle­ca­jąc je osobno musi mieć świa­do­mość, iż po pierw­sze będzie mu trud­niej zna­leźć pro­fe­sjo­na­li­stów do takiej roboty, a po dru­gie suma kosz­tów będzie z pew­no­ścią wyż­sza. Jak już wyżej wspo­mnia­łem, nie jest też dobrym pomy­słem, rezy­gno­wa­nie z któ­rejś z nich.

     Osob­nym zagad­nie­niem jest redak­cja stricte mery­to­ryczna, która zazwy­czaj wymaga zatrud­nie­nia lub kon­sul­ta­cji eks­perta z danej dzie­dziny, choć osoby zaj­mu­jące się regu­lar­nie popra­wia­niem tek­stów spe­cja­li­stycz­nych, np. medycz­nych czy też praw­ni­czych, z cza­sem naby­wają wystar­cza­ją­cej wie­dzy i umie­jęt­no­ści, by wyła­py­wać błędy mery­to­ryczne, nawet w tzw. tek­stach trudnych.

     Nie zale­camy pod żad­nym pozo­rem, aby osta­teczną korektę czy też redak­cję wyko­ny­wał wyłącz­nie sam autor. Jeśli nie macie budżetu, aby zle­cić tę usługę nam lub innej fir­mie zewnętrz­nej, dobrze będzie aby tekst prze­czy­tała zna­jąca się na rze­czy osoba z rodziny czy też z grona zna­jo­mych. Potrzebny jest bowiem pewien dystans i obiek­ty­wizm wobec popra­wia­nego tek­stu, któ­rego autor zazwy­czaj mieć nie może, bez względu na posia­daną eru­dy­cję, oczy­ta­nie czy też wykształcenie.

 

Meto­do­lo­gia

Z wielu wzglę­dów ważne jest, aby prace korek­tor­skie i redak­cyjne były wyko­ny­wane jako pierw­sze, przed zła­ma­niem tek­stu w pro­ce­sie DTP, naj­le­piej na pliku stwo­rzo­nym w pro­gra­mie Word, lub jego open­so­ur­co­wym odpo­wied­niku Libra Off­fice Wri­ter(dawny Open Office). Dla­czego?

     Fachowo i dokład­nie spraw­dzony i popra­wiony tekst na tym eta­pie gwa­ran­tuje, iż zle­ca­jąc usługę składu i łama­nia (DTP) nie nara­zimy się na dodat­kowe koszty, wyni­ka­jące z tego, iż błędy będą popra­wiane po zła­ma­niu tek­stu. Wycena usług DTPuwzględ­nia zazwy­czaj jedy­nie moż­li­wość doko­ny­wa­nia kosme­tycz­nych popra­wek na zła­ma­nym tek­ście, a wyku­py­wa­nie w tym celu dodat­ko­wych godzin pracy gra­fika, może nas nara­zić na nie­prze­wi­dziane koszty dodatkowe.

     Ist­nieje także nie­bez­pie­czeń­stwo, iż zmiany korek­tor­skie i redak­cyjne mogą wpły­nąć na koniecz­ność prze­ła­my­wa­nia tek­stu, co w wypadku publi­ka­cji bogato ilu­stro­wa­nych może skut­ko­wać kolej­nymi kosztami.

     Po trze­cie, pro­gram Word czy Libra Office Wri­ter posiada tzw. tryb śle­dze­nia zmian, czyli pro­fe­sjo­nalne narzę­dzie do wyko­ny­wa­nia korekty, prze­ka­zy­wa­nia odpo­wied­nich infor­ma­cji auto­rowi i zatwier­dza­nia przez niego suge­ro­wa­nych popra­wek i zmian w tek­ście. Bez­pow­rot­nie minęły już czasy, kiedy poprawki korek­tor­skie wpro­wa­dzano ręcz­nie na maszy­no­pi­sach lub wydru­kach z drukarki.

     Dziś wymo­giem jest dostar­cze­nie tek­stu w pliku *.doc, względ­nie *.pdf, a wymiana kore­spon­den­cji pomię­dzy redak­to­rami a auto­rem, odbywa się drogą mailową za pośred­nic­twem odpo­wied­nich nota­tek i komen­ta­rzy wsta­wia­nych bez­po­śred­nio do tekstu.

     Tryb śle­dze­nia zmian  to nie­zwy­kle przy­datny wyna­la­zek, bo trzeba się liczyć z tym, iż tekst po korek­cie może zawie­rać nawet kil­ka­set popra­wek. Każda z nich wymaga zatwier­dze­nia przez autora. Pamię­tam szok, jaki prze­ży­łem otrzy­maw­szy z wydaw­nic­twa pierw­sze roz­działy tek­stu swo­jej książki. Koń­cząc książkę byłem cał­ko­wi­cie nią wyczer­pany i nie mia­łem ochoty nawet patrzeć na swój tekst, a tu wyma­gano ode mnie, abym zatwier­dzał dzie­siątki błę­dów wychwy­co­nych przez korektę. Dodat­kowo, zażą­dano, abym prze­ka­zu­jąc tekst do wydaw­nic­twa „obsty­lo­wał” go, czyli nadał odpo­wied­nie style takim ele­men­tom tek­stu, jak tytuł, pod­ty­tuły, cytaty, wyróż­nie­nia, lidy itp. Na szczę­ście wsku­tek moich roz­pacz­li­wych próśb, robotę te wydaw­nic­two wzięło w końcu na siebie.

     W try­bie śle­dze­nia zmian, samo zatwier­dze­nie wyka­za­nych popra­wek, można znacz­nie uspraw­nić. Jeśli się ma zaufa­nie od facho­wo­ści pracy korekty, wystar­czy we wspo­mnia­nym edy­to­rze uru­cho­mić opcję Akcep­tuj wszystko (menu Edycja/Śledź zmiany/akceptuj wszystko) i poprawki zostaną auto­ma­tycz­nie zatwier­dzone. Pozo­sta­nie nam jedy­nie usto­sun­ko­wać się do komen­ta­rzy, w któ­rych korekta umie­ściła uwagi natury ogól­nej i zapro­po­no­wała do wyboru kilka rozwiązań.

     Zna­jąc jed­nak męczar­nie, jakie prze­żywa autor, kiedy jest zmu­szony wró­cić do napi­sa­nego i zamknię­tego już roz­działu swo­jego życia, zle­ca­jąc prace redak­cyjne u nas, możesz jed­nym pisem­nie wyra­żo­nym aktem woli, zatwier­dzić wszyst­kie wyka­zane przez naszych redak­to­rów błędy i poprawki oraz zezwo­lić nam na doko­na­nie wyboru opcji w sytu­acjach, kiedy takowy wybór ist­nieje. 

WIĘCEJ NA TEN TEMAT PRZECZYTACIE TUTAJ

 

Pozdrawiam
Wasz CUDowny bloger